Rzeźbiąc, starałem się „fotografować” dawną wieś galicyjską...
Z Adolfem Talarkiem, artystą rzeźbiarzem z Mielca, rozmawia Edward Guziakiewicz
— Wziął Pan do ręki dłuto dość późno...
— Zabrałem się do tego niecodziennego zajęcia właściwie dopiero po pięćdziesiątce, a więc gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych. Odchowałem już dzieci, miałem trochę więcej wolnego czasu, a poza tym w tej złotej dekadzie panowała moda na rzeźbę, zwłaszcza ludową, do czego przyczyniała się niewątpliwie "Cepelia", promująca ludowe rękodzieło artystyczne. O artystach ludowych było wtedy głośno w radiu i w telewizji. Z drugiej strony zaś patrząc — powracały wspomnienia z dzieciństwa. Mój ojciec był wiejskim stolarzem, zajmował się ciesielką i wyrabiał z drewna różne niezbędne na wsi przedmioty użytkowe. Powstawały pod jego ręką naczynia, cebrzyki, beczki i inne przydatne w chłopskich gospodarstwach rzeczy; robił to wszystko, co w wieśniaczych obejściach było niezbędne i na co znajdowali się nabywcy. Tamte czasy jednak bezpowrotnie minęły, wieś się zmieniła, a ja sam — wracając myślami do ojca — zająłem się dłubaniem w drewnie już tylko dla przyjemności...
— Nie odpowiadał jednak Panu trend, określany mianem rzeźby prymitywnej, który był wówczas dość silnie popularyzowany?
— To prawda. Sam zdecydowanie bardziej wolałem zająć się tego typu rzeźbą, którą cechuje duża dbałość o szczegóły i o wierność realiom życia dawnej wsi, rzeźbą — o ile można tak nieskromnie rzec — dokumentacyjną. Starannie wykańczałem kolejne prace, troszcząc się o to, by były bardzo realistyczne i odzwierciedlały to, co w dawnej wsi naprawdę się działo...
— Jaki materiał Panu najbardziej odpowiadał?
— Oparłem się na miękkim drewnie lipowym, któremu pozostałem wierny do ostatnich lat. Część wykonanych rzeźb pokrywałem lakierem. Wykluczałem całkowicie pracę mechaniczną przy obróbce drewna, bazując wyłącznie na ręcznej dłubaninie. Tak przecież dawniej było! Nawet narzędzia do pracy, dłuta, noże, młotki, wykonałem ręcznie.
— Jaka jest tematyka Pańskich prac?
— Najogólniej mówiąc, rzeźbiąc, starałem się — jak już wcześniej wspomniałem — "fotografować" dawną wieś galicyjską. Sam pochodzę spod Bochni i tamte tereny mam ciągle przed oczyma. Tworzę postacie wiejskie, przedstawicieli różnych zawodów i profesji, dzisiaj już może często nieznanych. Sunie więc za mną — o ile można się tak poetycko wyrazić — korowód, w którym można ujrzeć garncarzy, stolarzy i cieśli, kowali, drwali, żniwiarzy, międlarzy, traczy i pasterzy. Przewijają się w nim: dziad i baba na przyzbie, kobieta, przędąca na kołowrotku, kobieta, robiąca kaszę w stępie, chłop, mielący ziarna w żarnach, i tak dalej, i tak dalej... Postacie suną w tym korowodzie, z reguły odziane w stroje ludowe, codzienne i bardziej odświętne, charakterystyczne dla terenów podkarpackich okresu międzywojennego.
— Nie pomija Pan również tematyki sakralnej.
— Istotnie, rzeźbię także świątki. Bliski mi jest motyw Dobrego Pasterza, Frasobliwego, bardzo często też powracałem do Madonny, zazwyczaj ze złożonymi rękami, trwającej na modlitwie, bądź też biorącej w opiekę świat. Powstała też pod moim dłutem sporych rozmiarów Pieta!..
— W ciągu dwudziestu lat wyrzeźbił Pan sporo dzieł.
— Nie przesadzając, powstało ich około stu pięćdziesięciu. Tworzone przeze mnie postacie w drewnie mają zwykle około 30 — 40 lub więcej centymetrów wysokości. Jeśli tworzę scenkę rodzajową, osadzam je na wspólnej podstawie, stanowiącej również element kompozycji. Zdarzają się wszakże również większe rzeźby, mające do 90 centymetrów wysokości!
— Bliska jest Panu ponadto — obok ludowej i sakralnej — tematyka patriotyczna, historyczno-narodowa...
— Rzeźbiłem postacie Tadeusza Kościuszki, Bartosza Głowackiego, Piłsudskiego na koniu i Janusza Korczaka z dziećmi. Podejmowałem również inne tematy z tego zakresu.
— Wystawy?
— Prezentowałem moje prace zasadniczo tylko w Mielcu, w domu kultury; tam zresztą miała miejsce moja pierwsza wystawa, odbywająca się w 1978 roku. Pokazywano je w Muzeum Regionalnym "Jadernówka", a także w mieleckich kościołach...
— Dziękuję za rozmowę!
• top •
Menu
» Strona główna» Informacje
» Tom I
» Tom II
» Do autora
» Jan Brożyna
» Jan Cichoń
» K. Gargas-Gąsiewska
» Urszula Kapuścińska
» Wojciech Kaszub
» Alicja Korzeniewska
» Maria Kozak-Ciemięga
» Krzysztof Krawiec
» Rafał Krużel
» Anna Kuźniar
» Maciej Mazur
» Stanisław Mityk
» Ryszard Mleczko
» Witold Oczoś
» Józef Piecuch
» Piotr Pszeniczny
» Lech B. Szczurka
» Adolf Talarek
» Małgorzata Wiech
» Maria Zapolska
